Legendy o Prusicach. Legenda o cudownym ocaleniu Sofki - Prusiceinfo.pl

Legendy o Prusicach. Legenda o cudownym ocaleniu Sofki

Kiedy pewnego razu ziemie były nieurodzajne z powodu suszy, kapłan kazał mieszkańcom złożyć ofiarę Swarożycowi. Mieszkańcy zdecydowali, że będzie nią piękna, niebieskooka Sofka. Jak udało się ocalić dziewczynę przed śmiercią?
strefahistorii.pl

Według jednej z legend, na bagnistych terenach pomiędzy miejscowościami Zakrzew a Raszowice znajdował się święty gaj. Na środku gaju rósł olbrzymi, tysiącletni dąb. To właśnie pod nim często składano ofiary w postaci zwierząt lub ludzi.

Zobacz też: Legendy o Prusicach: Legenda o Świątyni pogańskiej

Kiedy pewnego razu ziemie były nieurodzajne z powodu suchego roku, a słońce wypalało zasiane zboża, miejscowi zaczęli pytać kapłana co w tej sytuacji robić, gdy głód doskwiera już całemu plemieniu. Kapłan zawołał starszyznę plemienną i wtedy padły słowa:

Ofiarę złożyć Swarożycowi musimy! Z młodej i pięknej kobiety!

Wszystkie zapasy się skończyły, a w osadzie zostały tylko dwie krowy, które dawały mleko dla dzieci. Mieszkańcy zdecydowali, że złożą ofiarę z pięknej dziewczyny o niebieskich oczach o imieniu Sofka.

Dwóch silnych mężczyzn zaprowadziło dziewczynę do świętego gaju pod tysiącletnie drzewo. Najpierw ucięli dziewczynie warkocz. Następnie osiłki zaczęły prowadzić dziewczynę na głaz, na którym planowali ściąć jej głowę. Obok skały przygotowano stos, na którym miała zostać spalona, a jej ciało złożone w ofierze Swarożycowi.

Kapłan złapał przerażoną Sofkę za głowę i położył ją na głazie, a następnie dał znak mężczyźnie z toporem. Dziewczyna płakała myśląc, że to jej ostatnie chwile życia. Gdy osiłek podniósł toporek w górę i już miał z zamachem spuścić go w dół, nagle w dąb uderzył piorun. Huk prawie ogłuszył wszystkich zebranych pod drzewem. Wszyscy zamarli ze strachu i skulili się, nie wiedząc co oznaczało to zjawisko. Nagle z nieba spadła świetlista kula, która uderzyła w kapłana, a następnie spaliła go na popiół. Po chwili z nieba spadł deszcz, na który mieszkańcy oczekiwali od miesięcy.

Zobacz też: Legendy o Prusicach: Legenda o Kamieniu św. Jadwigi

Cała ta sytuacja była szokiem dla uczestników widowiska, którzy nie byli w stanie się ruszyć. Jedyną osobą, która podbiegła do zapłakanej Sofki była jej matka. Objęła ją z całych sił i przytulone płakały.

Kolejne trzy dni padał deszcz, a gdy wyszło słońce mieszkańcy wrócili do swoich gospodarskich obowiązków.

Więcej z Prusiceinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

>